Między miedzą, a dzielnicą

W mieście

A ze mną w Olsztynie mały ktoś

Przywiozłam ktosia o imieniu Tuko. Mały rozrabiaka z niego. Grasuje w nocy, przewraca wszystko co się da, a swoje potrzeby ( że tak to ładnie nazwę ;) ) załatwia po kątach.Ale za to tak słodko przeprasza liżąc i zachęcając do zabawy, że ciężko się gniewać.

Ten mały ktoś to tchórzofretka. Mam go od miesiąca, ale dopiero teraz przywiozłam go do miasta. Wcześniej musiał przejść zabieg kastracji, bo jego smrodek był dosyć uciążliwy, a współlokatorki pogoniły by mnie z mieszkania.

P1020120.JPG

Zdjęcie0868.jpg