Między miedzą, a dzielnicą

W mieście

Rysowanko

Krowę poproszę! - tak powiedziała ostatnio moja koleżanka. A chodziło jej o portret krowy. Kiedyś już szkicowałam jej konia i podobno wisi dumnie na ścianie u niej w pokoju. Tym razem chciała krowę, żeby móc ją powiesić na stancji. 

P1020326.JPG

Może to było by i dziwne, gdybyśmy nie były na tak bardzo zwierzęcym kierunku jak zootechnika. Można wybaczyć, więc dziwne zachcianki :D

Mimo, że krowa jest tu głównym tematem, post jest w kategorii miasto, gdyż tam właśnie się Krasula zrodziła.